Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi yeti91 z miasteczka Gorlice/Kraków. Od 1 maja 2009r. przejechałam 48545.26 kilometrów w tym 3908.42 w terenie. Toczę się powoli, ale cały czas do przodu ;P z prędkością średnią 18.84 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Grupetto Gorlice 2


Najciekawsze wyprawy:



Kwiatuszki alpejskie Passo dello Stelvio
Passo dello Stelvio 2010


Dookoła pomniejszone
Dookoła Polski 2009


Pielgrzymka pomniejszone
Pielgrzymka Rowerowa Rzeszów-Dębowiec 2009


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yeti91.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
21.80 km 10.00 km teren
01:29 h 14.70 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Wirus dętkowy

Niedziela, 28 marca 2010 · dodano: 28.03.2010 | Komentarze 1

Nie samą szosą żyje człowiek, więc dzisiaj teren.
Co może być bardziej spokojnego od Maślanej...
No chyba nic ;P, dlatego dzisiaj taki odpoczynkowy podjeździk. Do Szymbarku terenem wzdłuż rzeki, a na Maślaną wjeżdżałam od Ropy. Udało się na don't stopie :) chociaż łatwo nie było. Miałam w planach zjeżdżać zielonym, ale w lesie jeszcze pełno śniegu i straszne bagno. Więc zjechałam sobie przez BMO. Już prawie dotarłam do miejsca, gdzie ścieżka przyrodnicza skręca i nagle słyszę psss. No nie, guma. A ja bez zapasowej dętki, bez kluczy, które zostawiłam u Sebastiana. Jedyne, co miałam to pompka, ale nie przydała mi się. Nie wiem jak to się stało, ale jeden klocek zaczął trzeć o oponę i w ten sposób również przetarł dętkę. Hamulce były dobrze ustawione i chyba na zjeździe musiało się coś poprzestawiać. Na kołach nie było szans wrócić. Jedyne koło ratunkowe jakie mi zostało to telefon do przyjaciela. Z pomocą pospieszył kuzyn :)
Beskidzkie Morskie Oko © yeti91

Uratowana © yeti91

Wóz ratunkowy © yeti91
Kategoria do 50km, sama, teren, z kimś


Dane wyjazdu:
62.25 km 2.00 km teren
03:11 h 19.55 km/h:
Maks. pr.:69.36 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

"Kinga zaproponowała rzeźniczą trasę..." xD

Sobota, 27 marca 2010 · dodano: 27.03.2010 | Komentarze 3

Ja naprawdę nikogo nie chciałam dobić, a tu jeden z takim tekstem, a drugi prawie się przekręcił...
Trasa jak trasa, troszkę pod górkę, zjazd i znowu pod górkę i tak w sumie 4 razy. Strat w ludziach pomimo tytułu nie było, tylko licznik nie wytrzymał zawrotnej prędkości Bartka, a ja dojechałam na flaku, co zauważyłam dopiero pod garażem.
#lt=49.60671&ln=21.06972&z=11&t=2
Parę fotek Bartka
Wyglądają jak jesienią © yeti91

Pod górę © yeti91

To chyba z Odernego © yeti91
Kategoria 50-150km, z kimś


Dane wyjazdu:
9.00 km 0.50 km teren
00:25 h 21.60 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Pseudoszosa

Piątek, 26 marca 2010 · dodano: 26.03.2010 | Komentarze 0

Parafrazując powiedzonko ni pies ni wydra, mogę powiedzieć ni góral, ni kolarka. Tak po założeniu 1- calowych slicków wygląda teraz mój Author. To chyba dobra odpowiedź dla ostatniego komenta Mateusza. Całą kasę wydałam na terenówkę i o kolarce mogę tylko i wyłącznie pomyśleć i nic z tego myślenia nie wyjdzie.

Dane wyjazdu:
63.30 km 1.00 km teren
02:55 h 21.70 km/h:
Maks. pr.:59.34 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Pod górę i pod wiatr

Czwartek, 25 marca 2010 · dodano: 25.03.2010 | Komentarze 2

Wyjazd trochę inny niż dotychczasowe. Po powrocie do domu nawet nie jadłam obiadu tylko od razu przebrałam się na pro i przesiadłam na Authora. 63km bez jakiegokolwiek zatrzymania, na pusto bez plecaka, a co za tym idzie bez aparatu i fotek. Więc na moim blogu zapowiada się szaro, buro i ponuro. Niekoniecznie. Może oprócz treningów znajdę czas na lajtowe wypady turystyczne, ale to chyba dopiero w maju.
Jakoś tak ciężko dzisiaj, wydawało mi się, ze większość pod wiatr albo z bocznym wiatrem. No przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo ;P
Kategoria 50-150km, sama


Dane wyjazdu:
19.00 km 1.00 km teren
00:48 h 23.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szkoła x 2

Czwartek, 25 marca 2010 · dodano: 25.03.2010 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
39.00 km 2.00 km teren
01:42 h 22.94 km/h:
Maks. pr.:58.43 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Trening

Środa, 24 marca 2010 · dodano: 24.03.2010 | Komentarze 2

Trening z klubem.
Po powrocie jeszcze z Boplightem do Kamila, czyli zmiana mechanika z mrówki na muchę ;P
Trening by Prezes © yeti91
Kategoria z kimś, do 50km, Z klubem


Dane wyjazdu:
41.87 km 1.00 km teren
01:50 h 22.84 km/h:
Maks. pr.:47.15 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Service car

Wtorek, 23 marca 2010 · dodano: 24.03.2010 | Komentarze 0

Trasa Klęczany- Kwiatki- Turza - Łużna - Zagórzany. Od Staszkówki jakiś kierowca jadący białym busem nagle zwolnił jakby mnie chciał wziąć na koło i tak zwalniał jadąc przede mną prawie do Łużnej. Niestety nie skorzystałam, za bardzo się kurzyło za nim. W końcu samochód się zatrzymał, ja go wyprzedziłam, potem on mnie coś krzycząc przez okno.
Kategoria do 50km, sama


Dane wyjazdu:
9.00 km 0.50 km teren
00:23 h 23.48 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szkoła

Wtorek, 23 marca 2010 · dodano: 24.03.2010 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
9.00 km 0.50 km teren
00:24 h 22.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szkoła

Poniedziałek, 22 marca 2010 · dodano: 22.03.2010 | Komentarze 0



Dane wyjazdu:
41.80 km 1.00 km teren
01:55 h 21.81 km/h:
Maks. pr.:58.26 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Niedzelny podjazd

Niedziela, 21 marca 2010 · dodano: 22.03.2010 | Komentarze 0

Podjazd pod Leszczyny, z powrotem przez Łosie i Ropę. Straszny wiatr.
Kategoria do 50km, sama