Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi yeti91 z miasteczka Gorlice/Kraków. Od 1 maja 2009r. przejechałam 21813.62 kilometrów w tym 2371.72 w terenie. Toczę się powoli, ale cały czas do przodu ;P z prędkością średnią 19.28 km/h.
Więcej o mnie. GG:1142982

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Grupetto Gorlice 2
Grupetto Gorlice




Najciekawsze wyprawy:



Kwiatuszki alpejskie Passo dello Stelvio
Passo dello Stelvio 2010


Dookoła pomniejszone
Dookoła Polski 2009


Pielgrzymka pomniejszone
Pielgrzymka Rowerowa Rzeszów-Dębowiec 2009


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy yeti91.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
b/d. h b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal

Porażka?

Sobota, 31 grudnia 2011 · dodano: 15.01.2012 | Komentarze 2

Porażka?
Większość tu obecnych robiła jakieś podsumowania, określała cele na przyszły rok, więc nie będę się wyróżniać z tłumu i też coś napiszę. Jednakże patrząc na moje statystyki można by rzec, że nie ma czego podsumowywać, a miniony sezon był jedną wielką porażką… Otóż nie, ta porażka z czasem paradoksalnie stała się sukcesem.
Nie pojechałam na żadną wyprawę, zrezygnowałam ze ścigania się w maratonach, nawet za bardzo nie jeździłam rekreacyjnie a rower służył mi tylko jako środek transportu głównie na trasie akademik – uczelnia.
Rok 2011 był dla mnie w pewnym sensie przełomowy a wydarzenie z 17 listopada 2010 r. pociągnęło za sobą daleko idące skutki. Mimo, że pod względem rowerowym wypadł bardzo kiepsko, to jednak był dla mnie bardzo ważnym okresem, podczas którego wiele się zmieniło.
W nowy rok wkraczam bogatsza o siwe włosy, nowe blizny

a przede wszystkim przemyślenia.

Brak możliwości pojechania w dalszą trasę rowerem sprawił, że znalazłam się w cudownych miejscach o wiele bardziej odległych niż te, które planowałam odwiedzić na dwóch kółkach

Ponadto zyskałam coś jeszcze bardziej ważnego. Może nie wyleczyłam się całkowicie z cyklozy i kolarstwo cały czas w mniejszym czy większym stopniu będzie się pojawiało w moim życiu, ale jestem teraz w stanie wytrzymać bez roweru przez dłuższy czas i nie płaczę z powodu jego braku.
Rowerowa pasja przestała mnie ograniczać, co pozwoliło odkryć nowe sposoby podróżowania

A także zająć się tym, co teraz jest obecnie najważniejsze

…bo studiowanie dwóch kierunków wymaga przecież sporo wyrzeczeń i ogromnej samodyscypliny.
Co do nowego roku, planów rowerowych jeszcze nie posiadam i wszystko będzie zależało od tego jak ustalę sobie praktyki oraz czy znajdę interesującą mnie pracę. Dlatego też może już nie z powodu kontuzjowanych kolan, a braku czasu, roweru będzie mniej niż w poprzednich latach. Mam jednak nadzieję, że w przyszłości uda mi się odbyć jeszcze niejedną wyprawę na dwóch kółkach i że będę mogła podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.
A tymczasem pozdrawiam i życzę udanego 2012 roku :)


Komentarze
Dario
| Niedziela, 15.01.2012 09:26:46 | linkuj A o porażkach nie myśl!
Dario
| Niedziela, 15.01.2012 09:26:16 | linkuj Ja myślę, że trzeba robić to, co się lubi. Nauka w dzisiejszych czasach jest chyba najważniejsza. A jak zaowocuje później dobrze płatną pracą, wtedy będzie czas i na rower. Jak pamiętam, od zawsze jeździłem na rowerze. Teraz, na stare lata, mam czas jeździć. Dzieciaki uciekły na studia i naprawdę dobrze się uczą, ja mam pracę i każdą chwilę spędzam na rowerze. Jest to moja pasja, moje życie, moja terapia na te idiotyczne czasy i bieg po zdrowie. Przy mnie moja żona zaraziła się cyklozą i ostatnio jeździmy razem, co sobie bardzo cenię. A naprawdę dotrzymuje mi pola. I jest pięknie. Ucz się porządnie a rowerowy relaks dla odpoczynku też się przydaje. Dla zdrowia. I tego Ci życzę.


Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa oncic
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]